06/1/14

Różaniec potężną bronią

Różaniec jest niezwykłą modlitwą, dzięki której Bóg – przez ręce Maryi – ofiarowuje ludziom niezliczone łaski. Jest też bronią przeciwko złemu, w nim rozważamy tajemnice wiary życia Tej, która zmiażdży głowę węża.

Jeśli świat w swej pysze Różaniec ośmiesza i odrzuca, to nieprzejrzany wręcz zastęp świętych ze wszystkich wieków i każdego Pius XIstanu nie tylko serdecznie go pokochał i pobożnie odmawiał, ale używał go też zawsze jako potężnego oręża w walce z szatanem, dla zachowania czystości życia, dla skuteczniejszego uzyskania cnót i w końcu do szerzenia pokoju wśród ludzi. Nie zbywało też na wielu wybitnych bardzo uczonych, którzy mimo nawału wyczerpujących studiów i badań naukowych, nie opuszczali żadnego dnia, żeby nie uklęknąć przed obrazem Matki Bożej i nie odmówić pobożnie Różańca. Nawet królowie i książęta uważali to za święty obowiązek, mimo, że obarczeni byli kłopotami i trudami rządzenia. Dlatego nie tylko ręce prostaczków i ubogich piastują i ściskają tę koronkę mistyczną, ale przynosi ona zaszczyt ludziom wszelkiego stanu.

 

Pius XI

03/24/13

Życie jest walką

Św. Augustyn

św. Augustyn, obraz Sandro Botticelli

Życie nasze w tym pielgrzymowaniu nie może trwać bez pokusy, ponieważ właśnie postęp duchowy dokonuje się przez pokusy. Ten, kto nie jest kuszony, nie może siebie poznać. Zwycięstwo odnosi się poprzez walkę, a walczyć można jedynie wówczas, gdy się stanie w obliczu pokus i nieprzyjaciela.

św. Augustyn

 

Pokusy mogą przynieść cztery rodzaje dobra: służą do odpokutowania win; wystawiają na próbę cnotę człowieka, jak u Hioba i Tobiasza; odsłaniają naszą łagodność i siłę wytrzymałości, jak u Apostoła Pawła; służą do objawienia chwały Bożej, jak to się stało ze ślepym od urodzenia, o którym mówi Ewangelia.

św. Albert Wielki

 

Odczuwanie gwałtownych pokus nie jest wystąpieniem przeciw Bogu. W tym nie ma grzechu dopóki wola nie wyraża zgody. Diabeł może dostać się do duszy tylko jednymi drzwiami: drzwiami naszej woli. Nie ma żadnych sekretnych wejść. Jeśli nie otworzymy mu dobrowolnie to nie wejdzie. Kiedy wola nie wyraża zgody nie ma grzechu, jest tylko ludzka słabość.

św. Ojciec Pio

03/20/13

Tracimy Wielki Post

Rok liturgiczny powodował, że kultura europejska zawsze była pełna życia. Miała w sobie tyle energii i świeżości. Po okresie Adwentu nadchodził radosny czas Bożego Narodzenia. Karnawał był zaś czasem ostatnich zabaw przed długim, pełnym pokuty i refleksji Wielkim Postem, po którym następowały najważniejsze i najradośniejsze Święta Wielkanocne. Niestety z tej niesamowitej atmosfery nie zostało w naszych czasach prawie nic! Podczas Wielkiego Postu odbywają się te same zabawy, społeczeństwo żyje lenttttakim samym życiem, jak w ciągu całego roku. Nie dziwią już nawet wesołe miasteczka działające w Wielkim Tygodniu. Poszczególni ludzie nadal przestrzegają reguł postnych, ale atmosfera Wielkiego Postu po prostu zanikła.    

Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, co utraciliśmy. Wyobraźmy sobie, jak inaczej wyglądałby nasz świat, gdyby nagle, wraz z nastaniem Postu, z repertuarów kin, oper i teatrów zniknęły komedie; witryny sklepów zmieniłyby dekoracje na bardziej stonowane – w odcieniach czerni, szarości i fioletu. Wyobraźmy sobie restauracje, z których menu zniknęły wyszukane dania mięsne, a ich miejsce zajęły postne potrawy, kawiarnie – w których zapanowała nieco poważniejsza atmosfera; radio, w którym słychać nieco smętną muzykę; telewizję, w której próżno szukać programów rozrywkowych. Wreszcie wyobraźmy sobie nasze place i ulice, na których zapanowała cisza i zaduma – widoczne w strojach i zachowaniach przechodniów. A teraz zastanówmy się, co by się działo, jakby nagle – wraz ze Świętami – do tego szarego i posępnego świata wlało się nowe życie! Wyobraźmy sobie to niecierpliwe oczekiwanie – aż do ostatnich godzin Wielkiej Soboty i wreszcie – tę eksplozję radości. Na nasze ulice powróciły kolory, witryny sklepów skrzą się od rozmaitości, a cukiernie prześcigają się w coraz to wykwintniejszych łakociach. W radio znów brzmi radosna muzyka, a do kin i teatrów powróciły zabawne spektakle. Czy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jak zupełnie inaczej wyglądałoby wtedy życie?

Filip Maria Muszyński, Pch24.pl

02/13/13

Być chrześcijaninem to zrodzić się na nowo

Nie: być chrześcijaninem to nie dołączenie do pewnej grupy, aby coś zrobić, nie jest to jedynie akt mojej woli ani nie w pierwszej kolejności akt mojej woli, mojego umysłu: jest to działanie Boga. ‚Zrodzony na nowo’ nie fot. st_gimp / commons.wikimedia.org, licencja ccdotyczy jedynie dziedziny woli, myślenia, lecz dotyczy sfery bytu. Jestem na nowo narodzony: to znaczy, że stawanie się chrześcijaninem jest czymś przede wszystkim biernym. Nie mogę stać się chrześcijaninem, ale jestem odrodzony, staję się stworzony na nowo przez Pana w głębi mego jestestwa. A ja wchodzę w ten proces rodzenia się na nowo, pozwalam się przekształcać, odnawiać, odradzać się. Wydaje mi się to bardzo ważne: jako chrześcijanin nie stwarzam sobie sam swojej idei, którą podzielam z innymi, a jeśli mi się nie podobają, mogę się wycofać. Nie, dotyczy to właśnie głębi naszego bytu, to znaczy stawanie się chrześcijaninem rozpoczyna się od działania Boga, jest to przede wszystkim Jego działanie, a ja pozwalam się kształtować i przemieniać.

Benedykt XVI, źródło.

02/7/13

Bóg wysłuchuje pokornych!

fot. danjaeger / sxc.hu

Bóg z upodobaniem patrzy na modlitwy swoich sług, lecz najmilsze są Mu modlitwy sług pokornych: Przychylił się ku modlitwie opuszczonych (Ps 102,18). W przeciwnym wypadku nie zważa na nie, wręcz je odrzuca: Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś łaskę daje (Jk 4, 6), jakby nie słyszał modlitw ludzi pysznych, polegających na własnych siłach, i dlatego pozostają oni w swojej nędzy. W takim stanie, pozbawieni pomocy Bożej, z pewnością się zatracą. (…)

Modlitwa pokornego przebija niebiosa, a gdy dotrze do Bożego tronu, nie odchodzi stamtąd, zanim Bóg na nią nie wejrzy i jej nie wysłucha. Choćby obciążona była licznymi grzechami, Bóg nie potrafi odrzucić serca, które się upokarza: Nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym (Ps 51, 19); Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę (Jk 4, 6). I jak Bóg jest surowy dla pysznych i nie wysłuchuje ich próśb, tak jest łaskawy i hojny względem pokornych. Właśnie tę prawdę przekazał kiedyś Jezus Chrystus św.

Katarzynie ze Sieny: „Wiedz, córko, że ten, kto pokornie i wytrwale prosić Mnie będzie o łaski, nabędzie wszelkie cnoty”.

Św. Alfons Maria de Liguori, źródło: pch24.pl

02/2/13

Mądrość Ojców Pustyni (2)

Abba Pambo spytał abba Antoniego: „Co mam robić?” Starzec mu odpowiedział: „Nie ufaj własnej sprawiedliwości, nie troszcz się o to, co minęło, a powściągnij swój język i brzuch”.

Pewien myśliwy, polujący na pustyni na dzikie zwierzęta zobaczył, jak abba Antoni żartuje z braćmi, i bardzo się zgorszył. Starzec więc, pragnąc go przekonać, że z braćmi trzeba postępować łagodnie, powiedział mu: „Załóż strzałę i napnij łuk” – a on tak zrobił. Starzec rzekł: „Napnij mocniej” – i on usłuchał. Starzec powtórzył: „Mocniej!” Myśliwy na to: „Jeśli napnę nad miarę, to mi łuk pęknie”. I rzekł mu starzec: „Tak jest i z pracą wewnętrzną. Jeśli ją ponad miarę napniemy, bracia się szybko załamią. Trzeba  więc z nimi postępować łagodnie”. Myśliwy, gdy to usłyszał, skruszył się i odszedł bardzo zbudowany postawą starca, a bracia, umocnieni, rozeszli się do siebie.

Apoftegmaty Ojców Pustyni.

01/18/13

Spustoszona winnica (1)

Toleruje się gadanie heretyków – kapłanów i świeckich, w milczeniu ulega się zatruwaniu wiernych, ale ludziom niezłomnym, opowiadającym się za ortodoksją, chce się zamknąć usta, traktuje się ich jak siewców niepokoju, a gdy w swej gorliwości stracą umiar lub pozwolą sobie na przesadę – karani są nawet suspensą. Ukazuje to również wyraźnie tchórzostwo, kryjące się za nie korzystaniem z posiadanego autorytetu. Ortodoksów nie trzeba się bać. Nie dysponują mediami, prasą, a z powodu swej uległości wobec kościelnych autorytetów nigdy nie będą tak agresywni, jak tak zwani postępowcy.

Dietrich von Hildebrand

01/16/13

Czym jest różaniec?

Niezliczone są łaski z nieba, które otrzymano wskutek tej modlitwy. Za pomocą Różańca św. zwyciężone zostały herezje, naprawione obyczaje, oddalone zarazy, zakończone wojny, odzyskane oraz zachowane cnoty czystości, a ponadto obronione dusze przed wszelkim zasadzkom szatana.1314642_46822177

św. Jan Bosko

Święty różaniec jest potężną bronią. Używaj jej z ufnością, a zadziwią cię wyniki.

Św. Josemaría Escrivá

Różaniec jest najpotężniejszą bronią, jaką możemy się bronić na polu walki.

Siostra Łucja

01/5/13

Jak żyć?

To proste, wystarczy:

1 Przede wszystkim kochać Boga z całego serca, z całej duszy i z całej mocy, 2 następnie bliźniego, jak siebie samego.* 3 *Następnie: nie zabijać. 4 Nie cudzołożyć. 5 Nie kraść. 6 Nie pożądać. 7 Nie świadczyć fałszywie.* 8 Szanować wszystkich ludzi.* 9 Nie czynić nikomu tego, co tobie niemiłe.* 10 Wyrzekać się samego siebie, aby iść za Chrystusem.* 11 Ciało poskramiać.* fot. nigeldv  / sxc.hu12 Nie szukać przyjemności.  13 Kochać post. 14 Ubogich wspierać. 15 Nagich przyodziewać. 16 Chorych nawiedzać. 17 Zmarłych grzebać. 18 Cierpiącym pomagać. 19 Smutnych pocieszać. 20 Zerwać ze sposobem postępowania tego świata. 21 Niczego nie przedkładać nad miłość Chrystusa. 22 Nie działać pod wpływem gniewu. 23 Nie zachowywać urazy. 24 Nie kryć w sercu podstępu. 25 Nie dawać fałszywego znaku pokoju. 26 Nie schodzić z drogi miłości. 27 Nie przysięgać, aby przypadkiem nie dopuścić się krzywoprzysięstwa. 28 Prawdę wyznawać sercem i ustami. 29 Złem za zło nie odpłacać.* 30 Krzywdy nie wyrządzać, a wyrządzone cierpliwie znosić. 31 Miłować nieprzyjaciół.* 32 Złorzeczącym nie złorzeczyć, ale raczej ich błogosławić. 33 Dla sprawiedliwości znosić prześladowanie.* 34 *Nie być pysznym. 35 Ani pijącym zbyt dużo. 36 Ani żarłokiem. 37 Ani ospałym. 38 Ani leniwym.* 39 Nie szemrać.* 40 Nie obmawiać. 41 Nadzieję swoją w Bogu pokładać. 42 Widząc w sobie jakieś dobro, przypisywać je Bogu, nie sobie.  43 Zło zaś uznawać zawsze za własne dzieło i sobie je przypisywać. 44 Lękać się dnia sądu. 45 Drżeć przed piekłem. 46 Całą duszą pragnąć życia wiecznego. 47 Śmierć nadchodzącą mieć codziennie przed oczyma. 48 W każdej chwili strzec swego postępowania. 49 Uważać za rzecz pewną, że Bóg patrzy na nas na każdym miejscu. 50 Złe myśli przychodzące do serca natychmiast rozbijać o Chrystusa* i wyjawiać je ojcu duchownemu. 51 Strzec ust swoich od złej i przewrotnej mowy. 52 Nie mieć upodobania w wielomówstwie. 53 Nie wypowiadać słów czczych lub pobudzających do śmiechu. 54 Nie lubować się w nadmiernym lub głośnym śmiechu.* 55 Słuchać chętnie czytania duchownego. 56 Często znajdować czas na modlitwę. 57 Dawne swoje grzechy codziennie ze łzami i wzdychaniem na modlitwie wyznawać Bogu. 58 A na przyszłość poprawić się z tych grzechów. 59 Nie spełniać zachcianek ciała.* 60 *Nienawidzić własnej chęci. 61 Poleceń opata we wszystkim słuchać, nawet jeśliby on, co nie daj Boże, sam inaczej postępował, mając wówczas w pamięci ten nakaz Pana: Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie (Mt 23,2). 62 Nie pragnąć, by nas nazywano świętymi, zanim nimi zostaniemy; lecz najpierw świętym zostać, by nazwa ta odpowiadała prawdzie. 63 Przykazania Boże codziennie w czynach wypełniać. 64 Kochać czystość. 65 Nikogo nie nienawidzić.  66 Nie zazdrościć. 67 Nie czynić niczego z zawiści. 68 Nie lubić kłótni. 69 Unikać wyniosłości. 70 Starszych szanować. 71 Młodszych miłować. 72 W duchu miłości Chrystusowej modlić się za nieprzyjaciół. 73 Jeśli zdarzy się jakaś kłótnia, pojednać się przed zachodem słońca. 74 I nigdy nie tracić ufności w miłosierdzie Boże.

Reguła św. Benedykta.

Gwarancje? 3600 świętych i błogosławionych, duchowych dzieci św. Patriarchy zakonu.

01/4/13

Na trudności różaniec!

fot. notoryczna/sxc.hu

„Najświętsza Maryja Panna objawiła św. Dominikowi rodzaj modlitwy, do tamtej pory nieznanej, która, jak powiedziała, będzie jedną z najskuteczniejszych broni w walce z błędami i trudnościami. Pod Jej natchnieniem św. Dominik udał się do zamieszkiwanych przez heretyków wiosek, zgromadził tłumy i nauczał go o misteriach zbawienia – wcieleniu, odkupieniu, życiu wiecznym. Zgodnie z tym, o czym go pouczyła Maryja, dokonał on rozróżnienia pomiędzy różnymi rodzajami tajemnic i po krótkim pouczeniu odmawiał 10 Zdrowaś Maryjo. To, czego nie zdołało uczynić słowo kaznodziei, dokonywała w sercach ludzkich słodka modlitwa. Jak obiecała Maryja, okazało się to najbardziej owocną formą przepowiadania”.

Ojciec Reginald Garrigou-Lagrange OP.